Szukaj
Z nauczania Kościoła
Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej w Częstochowie zaprasza do składania ofert na Inspektora Nadzoru przedsięwzięcia pt.: „Termomodernizacja w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej” – umowa nr 204/2019/Wn12/OA-TR-ku/D z dnia 24.07.2019 r. finansowanego z dotacji programu priorytetowego nr 3.1.2 „Poprawa jakości powietrza Część 2) Zmniejszenie zużycia energii w budownictwie”. Poniżej została przedstawiona szczegółowa treść Zapytania ofertowego. Dodatkowo, informujemy, iż niniejsza treść zapytania w wersji papierowej jest dostępna w Kancelarii Seminarium pod...
Wyższe SeminariumDuchowne Archidiecezji Częstochowskiej w Częstochowie zaprasza do składania ofert na realizację prac budowlanych w ramach zadania pt.: „Termomodernizacja w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej” – umowa nr 204/2019/Wn12/OA-TR-ku/D z dnia 24.07.2019 r.finansowanego z dotacji programu priorytetowego nr 3.1.2 „Poprawa jakości powietrza Część 2) Zmniejszenie zużycia energii w budownictwie”. Poniżej została przedstawiona szczegółowa treść Zapytania ofertowego. Dodatkowo, informujemy, iż niniejsza treść zapytania w wersji papierowej jest dostępna w Kancelarii Seminarium...
Nasze konto bankowe

PKO BP S.A. Oddział I w Częstochowie

ul. Kościuszki 2a      
42-200 Częstochowa

11 1020 1664 0000 3802 0116 5612

Kuria Metropolitalna w Częstochowie

 

Kuria.jpg

Caritas Archidiecezji Częstochowskiej

unnamed.jpg

Konrad Żyzny rok V

    W tym numerze, chciałbym przedstawić postać, która zaciekawiła mnie historią swojego życia. Jest nią, ks. Paweł Łukaszka, duszpasterz sportowców w archidiecezji krakowskiej.
    Urodził się w 1962 roku w Nowym Targu. Mając zaledwie 7 lat został zawodnikiem Podhala Nowy Targ. Z tą drużyną był związany przez 12 lat, do1981 roku. Okres jego kariery nie trwał długo. Jednak wielki talent pozwolił mu, 27- krotnie reprezentować nasz kraj na Mistrzostwach Świata i Europy. W roku 1980 brał udział w Olimpiadzie zimowej w Lake Placid w Ameryce Północnej. 
Jak pisałem wcześniej jego kariera sportowa, choć bogata w osiągnięcia, nie była zbyt długa. W roku 1981 postanowił jako 19 letni chłopak wstąpić do Wyższego Seminarium Duchownego. Dlaczego taki wybór?  
Ksiądz Paweł Łukaszka miał okres w swoim życiu gdzie sport odgrywał pierwszoplanową rolę. Jednak nigdy nie porównywał sportu z sferą religijną. Jako 5-cio latek zaczął służyć do Mszy św. w charakterze ministranta. Eucharystia stała się centrum życia duchowego, dorastającego sportowca. Mimo iż miał możliwość zdobywać karierę za oceanem (propozycja gry w klubie z Kanady w 1981 roku), to nigdy nie za cenę Eucharystii i modlitwy. Pewnie niektórzy oceniali go jako dziwaka, który na każde zawody zabierał książeczkę do Nabożeństwa, Różaniec i Krzyż. On nie potrafił się rozstać z przedmiotami pogłębiającymi jego wiarę. Ciekawa historia zdarzyła się w roku 1976 kiedy ks. Paweł pojechał na Mistrzostwa Świata Juniorów. Był on wtedy najmłodszym zawodnikiem w kadrze. Oto jak wspomina tamte dni:
„Turniej rozgrywano w małym górskim miasteczku Fussen. Wszystko było takie piękne i nowoczesne, niczym z bajki. Czuliśmy się tam znakomicie, a dobry nastrój spotęgowało zwycięstwo odniesione w inauguracyjnym meczu z gospodarzami. Tylko jedna sprawa mnie martwiła - nie wiedziałem, czy w niedzielę będę mógł uczestniczyć we Mszy świętej. W sobotę wieczorem odnalazłem jednak w pobliżu naszego hotelu kościół katolicki. Niestety, pora wyznaczonego naszej drużynie treningu pokrywała się z Mszą, a trener i kierownik ekipy nie wyrażali zgody na zwolnienie z zajęć. Ja jednak nie chciałem po raz pierwszy w życiu opuścić niedzielnej Mszy świętej. Długo nie mogłem zasnąć. Rano, po śniadaniu, do kościoła jednak poszedłem. Pamiętam, jak bardzo przeżyłem wówczas przyjęcie Komunii świętej, którą kapłan podawał wiernym do wyciągniętych przez nich rąk. Taki zwyczaj był nieznany w Polsce. Kiedy wróciłem na lodowisko, trening dobiegał końca. Trener pokrzyczał na mnie, mówił o dyscyplinie, o tym, że dostałem szansę, mogłem zrobić największą karierę w polskim hokeju, ale szansy tej nie potrafiłem wykorzystać. Groził, że już nigdy więcej nie wyjadę za granicę... Nie miał racji. Po czterech latach tylko ja z tamtej drużyny juniorów trafiłem do olimpijskiej kadry i pojechałem na Olimpiadę w Lakę Placid. A jedenaście lat po tamtym zdarzeniu w Fussen odprawiałem swoją Mszę Świętą Prymicyjną w Nowym Targu. Było wielu przyjaciół i znajomych, tylko na przyjęciu naliczono ponad 1100 osób. Wśród nich był ów trener, który mnie tak bardzo skarcił, że poszedłem na Mszę świętą. Przy składaniu życzeń powiedział mi między innymi tak: "Pawełku, ciągle modliłem się za ciebie i wiedziałem, że słusznie postąpiłeś wtedy w Fussen. Obyś był dobrym i wiernym kapłanem Pana Jezusa, tak jak tamtej niedzieli...”.
Widać, że ks. Paweł Łukaszka nie rzuca słów na wiatr, ale czytając Pismo Święte wprowadza to w życie jako prawdziwy katolik. Trzeba też pamiętać jakie były czasy kiedy przeżywał karierę sportową. Pan Bóg dla ks. Pawła jest na pierwszym miejscu nie tylko na ustach ale w sercu i czynach.
Dlatego jako 19 letni młody mężczyzna podjął drogę zostania kapłanem. Studia teologiczne odbył w Wyższym Seminarium Duchownym archidiecezji krakowskiej. W roku 1987 został wyświęcony na księdza z rąk  kardynała Franciszka Macharskiego.
Jednak jego kariera sportowa się nie zakończyła! Bowiem jako już 3 letni kapłan wrócił na taflę lodową. Ks. Paweł otrzymał propozycję z klubu Cracovia, ale nie zdecydował się u nich grać. Po rozmowie z mamą i wysłuchaniu jej opinii, a także z ojcem Dionizym spowiednikiem postanowił wrócić do macierzystego klubu z Podhala. Rozegrał wtedy 7 meczów ligowych z drużyną. W roku 1991 ostatecznie przerwał grę i zajął się duszpasterstwem parafialnym. Dziś uważa decyzję gry w zespole zawodowym za błąd, twierdząc „mój powrót do wyczynowego sportu ani nie pogłębił w tym środowisku wiary, ani nie zaznaczył się żadnymi pozytywnymi zmianami. Natomiast jako ksiądz mogłem stać się obiektem kpin i lekceważenia, bo grając bez regularnego treningu i odpowiedniego przygotowania kondycyjnego, byłem narażony na wpadki. A skoro jakoś mi się udawało, to niedobrze to świadczyło o moich konkurentach. Teraz wiem, że miejsce księdza jest gdzie indziej i nie powinien on wchodzić tam, gdzie gra toczy się o pieniądze i liczy się tylko prestiż oraz presja zwycięstwa”.
Ks. Paweł Łukaszka obecnie jest duszpasterzem sportowców w archidiecezji Krakowskiej. Miłość do sportu pozostała, gdyż nadal pomaga w szkoleniu młodych adeptów hokeja w Polsce i Stanach Zjednoczonych. Pamięta jednak, że najważniejsze w życiu to słuchanie głosu Boga.
    Na zakończenie chciałbym przekazać swoją refleksję. Mimo, że osobiście nie znam ks. Pawła Łukaszke, to jest on dla mnie prawdziwym świadkiem Chrystusa. Słyszał w swoim sercu głos Pana i nie zawahał się pójść za Nim. Mimo wspaniale zapowiadającej się przyszłości sportowej, wielkiej sławy on wybrał drogę służby innym ludziom. Z takich ludzi powinien każdy brać przykład czy to kapłan, czy kleryk, czy też świecki. Sportowiec – Katolik – Kapłan jest nim w 100% ks. Paweł Łukaszka.