Szukaj
Z nauczania Kościoła
Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej w Częstochowie zaprasza do składania ofert na Inspektora Nadzoru przedsięwzięcia pt.: „Termomodernizacja w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej” – umowa nr 204/2019/Wn12/OA-TR-ku/D z dnia 24.07.2019 r. finansowanego z dotacji programu priorytetowego nr 3.1.2 „Poprawa jakości powietrza Część 2) Zmniejszenie zużycia energii w budownictwie”. Poniżej została przedstawiona szczegółowa treść Zapytania ofertowego. Dodatkowo, informujemy, iż niniejsza treść zapytania w wersji papierowej jest dostępna w Kancelarii Seminarium pod...
Wyższe SeminariumDuchowne Archidiecezji Częstochowskiej w Częstochowie zaprasza do składania ofert na realizację prac budowlanych w ramach zadania pt.: „Termomodernizacja w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej” – umowa nr 204/2019/Wn12/OA-TR-ku/D z dnia 24.07.2019 r.finansowanego z dotacji programu priorytetowego nr 3.1.2 „Poprawa jakości powietrza Część 2) Zmniejszenie zużycia energii w budownictwie”. Poniżej została przedstawiona szczegółowa treść Zapytania ofertowego. Dodatkowo, informujemy, iż niniejsza treść zapytania w wersji papierowej jest dostępna w Kancelarii Seminarium...
Nasze konto bankowe

PKO BP S.A. Oddział I w Częstochowie

ul. Kościuszki 2a      
42-200 Częstochowa

11 1020 1664 0000 3802 0116 5612

Kuria Metropolitalna w Częstochowie

 

Kuria.jpg

Caritas Archidiecezji Częstochowskiej

unnamed.jpg

Był zgorszeniem dla Żydów! Jego zachowanie przekraczało wszelkie granice, zachowywał się zupełnie niekonwencjonalnie, przy tym dało się odczuć że nie zwraca większej uwagi na prawo. Wciąż mówił, że ponad nim jest człowiek i jego dobro. To dla niego właśnie uzdrawiał w szabat, nie bał się przytulić cudzołożnicy, dotknąć trędowatego, czy rozmawiać z grzesznikami. A głosił zupełne brednie – kochać nieprzyjaciół? błogosławić tym co przeklinają? nadstawiać drugi policzek kiedy biją?  Kim był ten heretyk, głupiec, ateista? – pytają faryzejskie usta. Bogiem...

Kto się gorszy Jezusem i Jego „niekonwencjonalnym” zachowaniem niech lepiej nie czyta tego świadectwa. Abyś dobrze mnie zrozumiał musisz na chwilkę zapomnieć o białych mankietach, spodniach na kant i błyszczących, wypastowanych butach. Nie wyrzucaj ich, będą ci potrzebne na Eucharystię. Tymczasem przywdziej sandały i gorszą sutannę. Za chwilę ogarnie Cie brud i pył ewangelizacji.  I jeszcze jedno, od tej chwili nie jesteś już dostojnym i majestatycznym klerykiem, któremu ludzie całują gładkie i czyste dłonie jedynie za to, że nim jest. Nie myśl sobie, że ludzie będą przed tobą padać na kolana i wyznawać swoje grzechy, że na każde twoje słowo będą się nawracać i ustawiać w kolejce do konfesjonału. Nabierz w kieszenie dużo wiary, tylko ona cie osłoni, gdy będą pluli ci w twarz, tylko ona cie uratuję, gdy będą w ciebie ciskać przekleństwami, ona cie wreszcie pokrzepi, gdy będą mówić, że Boga nie ma.

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16, 15) Uczestnicy Przystanku Jezus dobrze znają te słowa. To one są napędem wszelkiego działania. Zanieść Chrystusa, tym którzy Go nie mają, ale i często nie mają żadnej szansy by Go mieć. Niekiedy z własnej winy i woli. Wybrali po prostu inny świat, ten bez Boga. A w miejsce Niego jakaś mało mądra ideologia, byleby zapełnić pustkę. Często też to wina innych, bo w grupie łatwiej. I tak mamy panków, metali, skinheadów… No i oczywiście wojownicy szóstego przykazania, pod każdą postacią – rozpustnicy, cudzołożnicy, ekshibicjoniści oraz bracia i siostry z tęczowej wioski, którzy chcą inaczej. To już chyba całe bogactwo Przystanku Woodstock, na którym ewangelizują tzw. „Jezuski”. Tutaj zło nie zakłada żadnej maski, nie musi. Nikt nie wstydzi się tego, że pali, czy ćpa. Media mówią, że wszyscy przyjeżdżają tu słuchać muzyki, o którą trudno w radiu czy telewizji, no i oczywiście by dobrze, kulturalnie się bawić. Chyba ani jedno ich słowo nie jest prawdziwe. No może jedynie to, że przyjeżdżają, bo jest ich dużo, w tym roku podobno prawie pięćset tys. Na własne uszy słyszałem, jak jedna dziewczyna, Polka mieszkająca w Anglii, mówiła, że przyjechała tylko po to, żeby poczuć się jak zwierze, żeby się upodlić, zmieszać z błotem. Dlaczego? Bo później może być już tylko lepiej.

Alkohol? tylko z umiarem, narkotyki? nie ma ich na Woodstocku, mówią redaktorzy, a kamery obracają się to w jedną, to w drugą stronę, żeby nie nagrać ludzi z pociętymi rękami, podkrążonymi oczami, no i tych którzy noszą na plecach całe zgrzewki piwa lub nawet krzaki marihuany.

            Można było znaleźć kilku „pobożnych”, nawet w sutannach, tylko jakoś ten krzyż na piersiach wisiał im do góry nogami i na każde „Szczęść Boże” pokazywali znak Szatana. I diakon jeden jakby, co zapomniał alby, przewiązał szyję stułą, a gdy chcieli mu ją zabrać przeklinał i machał rękami.  Jeden nawet w birecie powtarzał wciąż: „Ave Szatan”.

            Dobrze, że jest Jezus! Zmieniamy ton, bo o Bogu nie można mówić w ten sposób. Przystanek Jezus w tym roku to prawie pięciuset ewangelizatorów z całej Polski. Nieprzebrane bogactwo ruchów, stowarzyszeń, zgromadzeń zakonnych, instytutów świeckich, ludzi po stałej, permanentnej formacji, zakochanych w Chrystusie, nastawionych na nową ewangelizację. A wśród nich słaby i zalękniony ja, pchnięty łaską. Słyszałem mnóstwo niesamowitych świadectw z Przystanku i bardzo chciałem tam pojechać. Mieliśmy już kilka osób nagranych, i tak z każdym dniem było ich mniej i mnie i mniej. Zostałem w końcu sam, między swoim pragnieniem, a strachem. Jeszcze wieczorem, dzień przed wyjazdem, nie byłem pewien czy pojadę. Nie miałem nawet transportu, a Kostrzyn nad Odrą daleko, prawie sześćset kilometrów. To był ten moment, w którym musiałem zaufać – „Oddaje Ci Boże ten czas, boje się, nie wiem co się tam będzie działo i czy nic złego mi się nie stanie, ale zdaję się całkowicie na Ciebie i Twoją wolę. Ten czas należy do Ciebie, rób z nim co chcesz, a ja będę się tylko przyglądał…” Dzwoni telefon i już transport jest, zwolniło się ostatnie miejsce – jedziemy! Dopiero kiedy człowiek bezradnie rozkłada ręce i nie może już nic zrobić, wtedy Pan Bóg działa już bez żadnych przeszkód. Przystanek Jezus to niesamowita przygoda przyjaźni z Bogiem, Jego Bożego prowadzenia i kierowania.

Najpierw rekolekcje, prowadzone przez biskupa Edwarda Dajczaka. Nawet gdybym miał nigdy nie wejść na Woodstockowy plac, już dla samych tych rekolekcji warto było tam pojechać. Profesjonalny zespół, świetna oprawa muzyczna, efekty świetlne, pantomimy, zadziwiająca postawa biskupa – rozmodlonego, wyciszonego, wpatrzonego w Boga, no i Ci ludzie… Ich wiara, ich radość dodawała skrzydeł. Na każdej Eucharystii, modlitwie uwielbienia ludzie skakali, machali rękami, tańczyli. Nikt się nie wstydził, nie tremował. To była prawdziwa radość w Duchu Św., a było jej tak wiele, że nie dało się powstrzymać tych zewnętrznych reakcji. To wielki Boży Power, kopniak dla serca na rozruch. Po takiej modlitwie łatwiej postawić pierwszy krok na Woodstockowym polu. Człowiek zaczyna robić rzeczy, na które nigdy wcześniej by się nie odważył. Bóg daje mnóstwo odwagi i męstwa. No i miłości, bo tej potrzeba chyba najwięcej. Wchodzimy na plac tylko po to by mówić ludziom, że Jezus ich kocha. Nie głosimy wielkiej teologii, choć dobrze ją znać, czasem bardzo się przydaje. Zdecydowanie jednak to co najprostsze nawraca poranione serca. Najzwyklejsze gesty miłości – podanie ręki, zwykłe braterskie poklepanie po ramieniu, proste słowa: Bóg Cie kocha, jesteś ważny w Jego oczach, chce abyś do Niego powrócił… Tysiące ludzi czeka nieraz długie lata na usta, które wypowiedzą te słowa. Przez wielką skamielinę zła przedzierają się delikatne promienie dobra, trzeba tylko je dostrzec i wydobyć, a do tego konieczna jest miłość. Choćby dla jednego człowieka, który dzięki mnie poczuje się kochany przez Boga – WARTO!

            Wiara jest przygodą przyjaźni, a przyjaźń z Jezusem jest najwspanialszą przyjaźnią na świecie! Trzeba tylko Mu zaufać i pozwolić się prowadzić. A Bóg czyni życie zadziwiającym! No to – Chwała Panu!

Nazwa pliku Typ pliku Rozmiar pliku Pobierz
DSC01519.JPG jpg 4,30 MB Pobierz
IMG_5877.JPG jpg 1,26 MB Pobierz