Szukaj
Z nauczania Kościoła
Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej w Częstochowie zaprasza do składania ofert na Inspektora Nadzoru przedsięwzięcia pt.: „Termomodernizacja w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej” – umowa nr 204/2019/Wn12/OA-TR-ku/D z dnia 24.07.2019 r. finansowanego z dotacji programu priorytetowego nr 3.1.2 „Poprawa jakości powietrza Część 2) Zmniejszenie zużycia energii w budownictwie”. Poniżej została przedstawiona szczegółowa treść Zapytania ofertowego. Dodatkowo, informujemy, iż niniejsza treść zapytania w wersji papierowej jest dostępna w Kancelarii Seminarium pod...
Wyższe SeminariumDuchowne Archidiecezji Częstochowskiej w Częstochowie zaprasza do składania ofert na realizację prac budowlanych w ramach zadania pt.: „Termomodernizacja w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej” – umowa nr 204/2019/Wn12/OA-TR-ku/D z dnia 24.07.2019 r.finansowanego z dotacji programu priorytetowego nr 3.1.2 „Poprawa jakości powietrza Część 2) Zmniejszenie zużycia energii w budownictwie”. Poniżej została przedstawiona szczegółowa treść Zapytania ofertowego. Dodatkowo, informujemy, iż niniejsza treść zapytania w wersji papierowej jest dostępna w Kancelarii Seminarium...
Nasze konto bankowe

PKO BP S.A. Oddział I w Częstochowie

ul. Kościuszki 2a      
42-200 Częstochowa

11 1020 1664 0000 3802 0116 5612

Kuria Metropolitalna w Częstochowie

 

Kuria.jpg

Caritas Archidiecezji Częstochowskiej

unnamed.jpg

Tegoroczne wakacje różniły się dla niektórych uczniów i studentów od poprzednich. Dlaczego? Bo wymagały podjęcia życiowych decyzji. Jedni bowiem ukończyli szkołę zawodową, inni są szczęśliwcami z dyplomem maturalnym w kieszeni, jeszcze inni są absolwentami studiów, magistrami. Zakończył się pewien etap życia. CO DALEJ?

Być może niektórzy nadal słyszą w sercu delikatny szept Jezusa: Pójdź za mną. Nie lękaj się! Być może i Ty, młody Przyjacielu, czujesz na sobie to miłosne spojrzenie Pana, zapraszającego Cię do pracy w Jego Winnicy. Może i Ty nadal (już po wakacjach) stoisz przed wyborem, który swoimi skutkami sięga po wieczność: zastukać do zakonnej furty, przekroczyć progi seminarium, czy może jeszcze poczekać, poszukać drugiej „połówki” w życiu? Może masz w głowie swoisty „supermarket”, wypełniony wątpliwościami i dylematami, bo świat kusi Cię różnymi „promocjami” i „bonusami” życia na luzie, „reklamuje” uroki wolności, tolerancji, postępowości, zaś laickie media prześcigają się w „antyreklamie” i „obniżce ceny” Kościoła, kapłaństwa (np. nagłaśniając ludzkie słabości niektórych księży, wedle zasady: ci „czarni” to wszyscy po jednych pieniądzach), życia w zakonie (z przestarzałymi ponoć wymaganiami czystości, ubóstwa i posłuszeństwa). Jak zatem rozeznać, czy to Pan Jezus mnie naprawdę powołuje do kapłaństwa, do zakonu, do życia konsekrowanego? Mieć pewność, że to ON mnie woła, a nie są to tylko moje emocje, kalkulacje, ambicje?

POWOŁANIE TO BOŻY SCENARIUSZ NA MOJE ŻYCIE. Jako człowiek wiary powinienem najpierw odkryć, a potem zrealizować ów scenariusz, wierząc, że Pan Bóg przewidział dla mnie najlepszą rolę do odegrania w serialu życia.

Pragnę mocno podkreślić, iż POWOŁANIE NIE JEST ANI „ZA KARĘ”, ANI TEŻ „W NAGRODĘ”! Zarówno motywy ekspiacji, wynagrodzenia za grzechy własne lub najbliższych (np. ojca pijaka), jak i myślenie o sobie w kategoriach bycia kimś fenomenalnym, wyjątkowym, charyzmatycznie naznaczonym przez Pana i wybranym ze względu na nadzwyczajne zdolności czy cechy swojej osobowości, z założenia zaciemniają proces rozeznawania, czyniąc go często wręcz niemożliwym. Bóg bowiem nie powołuje w zamian za zasługi człowieka. Powołanie do kapłaństwa czy życia konsekracją zakonną nie jest czymś, co można sobie ot tak wybrać; nie jest zawodem, nie jest pomysłem na życie. Jest łaską! Jest skarbem, który trzeba w sobie odkryć. Jest darem, o który trzeba się nieustannie troszczyć. Jest historią intymnego dialogu miłości Boga z wolnością człowieka, który może powiedzieć: „Nie, pójdę swoją drogą”. OSTATECZNIE POWOŁANIE JEST TAJEMNICĄ, dlatego trzeba prosić Ducha Świętego o wolność wewnętrzną w dokonywaniu wyboru życiowej drogi.

Młody Przyjacielu, może przydatna Ci będzie sugestia założyciela jezuitów, św. Ignacego Loyoli, który wskazał na trzy „pory wyboru” powołania. Chodzi tu nie tyle o czas, co raczej o sposób rozeznania powołania.

Pierwsza mówi o sytuacji, w której ktoś, niejako „od zawsze”, jest przekonany, że jego miejsce jest w kapłaństwie czy zakonie (szczęśliwiec!), albo też zdobywa niezachwiane przekonanie co do wyboru kapłańskiej lub zakonnej drogi na mocy Bożej ingerencji, jak chociażby 19-letnia Helena Kowalska (św. s. Faustyna) podczas „potańcówki” w Łodzi. Usłyszała wówczas słowa Jezusa: „Jak długo jeszcze będziesz Mnie zwodzić?”.

Druga polega na rozsądnym zważeniu wszystkich „za i przeciw” wobec planów na życie i decyzji za tą opcją, która, mówiąc najprościej, ma najwięcej „plusów” i najmniej „minusów”. Warto tutaj posłuchać opinii i porad osób bliskich: rodziców, przyjaciół, kierownika duchowego.

W trzeciej, gdy rozeznający nadal nie jest w stanie dokonać wyboru, św. Ignacy zaleca, aby w modlitwie niejako stanąć nad własną trumną, albo wyobrazić sobie siebie na Sądzie Ostatecznym i ze względu na zbawienie własnej duszy zadać pytanie o to, kim wolałbym umierać?

Jeśli chciałbyś umierać jako kapłan to trzeba wiedzieć, że już od chrześcijańskiej starożytności zwracano uwagę na zewnętrzne znaki powołania, według zasady potrójnego „s”, a mianowicie: sanitas (zdrowie, zarówno ciała, jak i psychiki), sanctitas (świętość) i sapientia (mądrość). Obejmują one bowiem istotne wymiary przyszłej posługi kapłańskiej, czyli rządzenie, uświęcanie i nauczanie.

Mówimy głośno w Polsce o kryzysie powołań. Czyżby Chrystus nagle przestał wzywać do pójścia za sobą? Z pewnością nie! Wydaje mi się, że powołanych wciąż jest wielu, ale nie dają oni Jezusowi odważnej odpowiedzi na wzór Izajasza: „Oto ja, poślij mnie” (Iz 6,7), boją się, są niezdecydowani. To trochę tak, jak w tym opowiadaniu z przymrużeniem oka: Kleryk przychodzi do Ojca Duchownego z pytaniem, czy mógłby pocałować w policzek siostrę, która ma przyjechać w odwiedziny. Ojciec Duchowny na to: Mój Drogi, z jednej strony można, z drugiej nie można… Kleryk się ucieszył i pocałował swoją siostrę tylko w prawy policzek, zgodnie z radą.

Myślę, że wielu młodym brakuje dzisiaj odwagi, by pójść „pod prąd” światowości, by nie lękać się wierności tym wartościom, które są wykpiwane. Przecież niejedna siostra zakonna idąc w habicie słyszy epitety w stylu: „pingwin” czy „dziewiczanka”. Niejeden ksiądz czy kleryk w sutannie jest dziś wysyłany „na księżyc” i obrzucany obelgami w stylu: „czarnuch”, „klecha” czy „nierób”.

Młody Przyjacielu, JEŚLI PAN JEZUS CIĘ WOŁA, TO ON SAM ZATROSZCZY SIĘ O CIEBIE, ZAUFAJ MU! Podaj Mu tylko rękę, On Cię poprowadzi drogą klerycką, kapłańską, zakonną, czy w życiu konsekrowanym. Jeśli nie zaryzykujesz, nie spróbujesz, nie zasmakujesz życia seminaryjnego czy zakonnego, to się po prostu nie przekonasz, czy ono jest dla Ciebie, czy nie.

Natomiast jeśli uważasz się za niegodnego powołania to pamiętaj o tym, że Boży wybór rzadko kiedy zgadza się z ludzkim osądem. Przypomnij sobie słowa Boga do proroka Samuela, który miał wybrać następcę Saula na królewski tron: „Nie zważaj na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi, jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce” (1Sm 16,7). ŻYCZĘ CI ZATEM ODWAGI I PIĘKNEGO, W OCZACH BOŻYCH, SERCA!


Ks. dr Arkadiusz Olczyk

Teolog moralista


Przedruk: "Niedziela Młodych", nr 32/2012 (5.08. 2012 r.)